Startujemy…


No i stało się… za namową mojego braciszka i przy jego wsparciu popełniłem stronę… Stronę? Czy bloga? No właśnie, o co tu chodzi i po co to jest? „Złapane w kadr” ma być przynajmniej w założeniu stroną, na której będę publikował świat widziany przez wizjer mojego aparatu. Czasem będą to zdjęcia z podróży, żeby moja mama mogła sobie pooglądać, lub znajomi, bez drażnienia na Facebook’u innych znajomych, którzy w tym czasie są/byli w pracy. Czasem będą to zdjęcia ze spaceru „w pole”, na których nie będzie słynnego budynku, górskiej panoramy, czy wzburzonego morza, lecz siedzący na krzaku ptak, lub leżący przy drodze kamień. Po co? Bo właśnie taka jest idea tej strony.

Na głównej stronie umieściłem kilka cytatów, które są mi bliskie i mają być bliskie również tej stronie. Jednym z nich są słowa Roberta Bressona „Fotografując staraj się pokazać to czego bez Ciebie, nikt by nie zobaczył.” i właśnie to chciałbym na tej stronie pokazać. Blog? Skoro będę się tu co jakiś czas „uzewnętrzniał” pisząc to i owo, to chyba również i blog. Nie mam jednak zamiaru zanudzać w żadną stronę. Nie czuję się na siłach, aby uczyć kogokolwiek jak robić zdjęcia – od tego są tysiące poradników w Internecie, kursy, warsztaty i własna inwencja. Nie chodzi też o to, żebym zdawał relację z podróży bo od tego są przewodniki, których też jest wystarczająco. Będę za to pisał co widziałem i jak, stosując przy tym czasem słowno-muzyczny opis zdjęć pod kątem technicznym. Pojawią się zatem „trudne słowa” w stylu ekspozycja, czas naświetlania, czy przysłona. Czasem napiszę dlaczego coś zrobiłem, a czasem dlaczego czegoś nie zrobiłem. Może poza zdjęciem, które komuś się spodoba, pomoże to w jakiś sposób zrobić własne.

Oczywiście poza czysto ekshibicjonistycznymi ciągotami liczę również na to, że czasem ktoś z czytelników podpowie mi coś, co sprawi, że moje zdjęcia będą jeszcze lepsze. Bo przecież człowiek uczy się całe życie i tak jak nigdy nie powiem, że umiem świetnie prowadzić samochód, tak nigdy nie powiem, że robię świetne zdjęcia. Czasem napiszę również krótką relację z jakiegoś wypadu opisując co robiłem i co widziałem – może ktoś kto to przeczyta będąc w tym miejscu również zwróci na to uwagę, lub po prostu dowie się czegoś co być może wyda mu się interesujące. Czy mi się uda? Zobaczymy…

Komentarze “Startujemy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.